Jak psychologicznie zwiększyć poziom przyjmowanego ryzyka inwestycyjnego?

Każdy człowiek ma różne podejście do straty. Niektórzy ludzie od razu rezygnują z dalszych inwestycji widząc drastyczne wahania kursów wybranych instrumentów finansowych. Inni natomiast budują stopniowo oszczędności, nie przejmują się krótkoterminowymi zmianami, ale bazują na typowaniu długoterminowych trendów inwestycyjnych. Akurat drugie podejście ma znacznie lepszą opcję bytu. Co interesujące, podejście psychologiczne do ryzyka jesteś w stanie dowolnie kształtować lub po prostu wpisać ten aspekt do osobistej edukacji. Jakie warunki musisz spełnić, aby podchodzić do ryzyka w znacznie lepszym stopniu, a tym samym uniknąć potencjalnego bankructwa gospodarstwa domowego? Oto kilka kluczowych wyjaśnień.

Należy rozpocząć omawianie tematu ryzyka od stwierdzenia, że niewiele osób je w ogóle na co dzień podejmuje. Społeczeństwo trzyma się bezpiecznych form oszczędzania czy lokowania kapitału. Stąd właśnie pochodzi niesamowita popularność nisko oprocentowanych lokat bankowych. Ludzie wolą zarobić mało, ale bezpiecznie niż narazić się na potencjalne bankructwo, chociaż po podjęciu dobrej decyzji mogą zarobić tak wiele, że praca etatowa przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. Widać w tych założeniach sporo paradoksów. Do ryzyka zatem należy się stopniowo przyzwyczajać. Większość brokerów na giełdzie papierów wartościowych czy na giełdzie walutowej pozwala zakładać konta demonstracyjne, na których nie ryzykujesz własnym kapitałem. Konta demo umożliwiają grę rynkową na podstawie wirtualnej gotówki. Dzięki temu uczysz się zarządzania określonymi kwotami. Niestety ryzyko wiąże się z emocjami. Emocje muszą wystąpić, aby poznać prawdziwy, indywidualny wskaźnik przyjmowania niepewności. Lokata jest dlatego najpopularniejsza, bo nawet nie myślisz o niej. Po prostu masz pewny zysk po określonym czasie. Inaczej dzieje się z inwestycjami. Gdy masz świadomość potencjalnej straty zaczynasz o niej intensywnie myśleć. Trzeba zatem pogodzić się z określonym poziomem straty. I tutaj właśnie jest największy potencjał ekonomiczny. Jeżeli jesteś w stanie bez emocji podejść do straty, np. stu złotych przy potencjale wygenerowania zysku na poziomie tysiąca złotych, wtedy określasz bez problemu wskaźnik niepewności. Pamiętaj, że im większe ryzyko podejmujesz, tym potencjalny zysk powinien być większy. Należy wyczekiwać tylko momentów inwestycyjnych, w których prawdopodobieństwo zarobkowania wynosi powyżej pięćdziesięciu czy sześćdziesięciu procent.

Nie ma też pewnych inwestycji. Najlepsi osiągają skuteczność na poziomie siedemdziesięciu procent. Taka efektywność należy do mistrzowskich. Widzisz zatem, że nawet najlepsi mylą się od czasu do czasu, ale ten fakt akceptują i widzą świadomie wady oraz zalety indywidualnej strategii inwestycyjnej. Ryzyko to ocena twojego potencjału ekonomicznego. Wiedząc na ile strat jesteś sobie w stanie pozwolić po prostu lepiej podchodzisz do podejmowanych decyzji i z niczym się nie śpieszysz. 

Dodaj do zakładek Link.

Możliwość komentowania została wyłączona.